Nadchodzi moment na głos. Głos z ciemności…

Znajomi wiedzą, iż miniony rok poświęciłem w głównej mierze pracy nad książką. W trakcie pisania jedni podpytywali o postępy, drudzy o tematykę, jeszcze inni zupełnie zapomnieli o sprawie. W końcu nadszedł odpowiedni moment… Z radością informuję, że 14 września w księgarniach pojawi się książka pt. Głos z ciemności. To efekt wielogodzinnych rozmów z Romanem Kostrzewskim – wokalistą, autorem tekstów, kompozytorem. Roman Kostrzewski karierę muzyczną rozpoczął po dołączeniu do grupy Kat, z którą zrewolucjonizował polską scenę metalową, wprowadzając w gąszcz dźwięków ostrych jak topór okultystycznie treści. Nazywany pierwszym diabłem RP, wraz z Katem koncertował u boku Metalliki i Iron Maiden. Aktualnie kontynuuje katowską historię pod szyldem Kat & Roman Kostrzewski. Oprócz tego angażuje się w działalność solową, czego efektem jest płyta Woda oraz słuchowiska: Biblia satanistyczna i Listy z ziemi.

Wierzę, że Głos z ciemności zainteresuje nie tylko wielbicieli ciężkiej muzyki, ale trafi też do szerszego audytorium. Starałem się, by książka ukazywała niezwykłą złożoność życia Kostrzewskiego, dlatego oprócz historii muzycznych i refleksji filozoficznych, znalazło się w niej mnóstwo wątków biograficznych. I tych dramatycznych, i tych wesołych – związanych choćby ze szkołą czy sportem. Nawiasem mówiąc, to podobno na pierwszej Metalmanii ujawniła się prawdziwa metalowa kibolka, gdyż równie często, jak nazwy zespołów, dało się usłyszeć okrzyki typu: „Pogoń Szczecin!”, „GKS Katowice!” itd.

Jednym z celów, jaki przyświecał mi w trakcie tworzenia, było zrzucenie z Romana jarzma satanizmu, który wkładają mu na kark ludzie kompletnie nierozumiejący tego pojęcia. Czy się udało? Odpowiedź należy wyłącznie do Czytelników…

głos z ciemności cover-photo-spotkania„Pamiętam łomot serca, z jakim po raz pierwszy wykręciłem numer telefonu do Romana Kostrzewskiego, z trudem zdobyty od Marcina Jacobsona. Pisałem wtedy pracę dyplomową Tadeusz Miciński a Roman Kostrzewski – ujęcie komparatystyczne i pomyślałem, że wywiad byłby ciekawym uzupełnieniem badań. Po kilku sygnałach wreszcie usłyszałem charakterystyczny głos. Romek chętnie zgodził się na rozmowę. Tak się zaczęło. Moja fascynacja twórczością Romana ma swój początek gdzieś w dusznych murach jednego z gliwickich klubów, gdzie po raz pierwszy zobaczyłem katowską egzekucję muzyczną. Było to coś zupełnie innego w porównaniu z koncertami innych zespołów – uderzenie totalne. Zacząłem analizować teksty, selekcjonować wywiady… Na uczelni stałem się tym „od Kostrzewskiego”. Po skończeniu studiów wpadłem na pomysł napisania książki. Poinformowałem o tym Romana po listopadowym koncercie w Poznaniu w trakcie trasy promującej Buk-akustycznie. Powiedział, żebym poczekał do wakacji. W lipcu 2015 roku, po kilku rozmowach telefonicznych, udało się umówić na spotkanie w Bytomiu. Romek przyznał wtedy, że nie ma ochoty rozmawiać o swoim życiu, co trochę zbiło mnie z tropu. Mimo to postanowiłem nie odpuszczać. Kilka dni później zaprosiłem go w góry, do domu moich dziadków. Tam, siedząc nad rzeką, pod drzewami, w towarzystwie pięknej pawicy, zaczęliśmy rozmawiać. Zaskoczyło. W kolejnych miesiącach stałem się etatowym podróżnym pociągu relacji: Czechowice-Dziedzice – Katowice i autobusu 820 w kierunku Bytomia. Okres powstawania niniejszej książki był dla mnie nie tylko ekscytującą, ale i pouczającą przygodą. Żywię wielką nadzieję, że dla Romana również nie był to stracony czas” [z Przedmowy autora).

Zainteresowanych zapraszam na stronę wydawnictwa Sine Qua Non (tutaj) oraz EMPIK.

PS Chciałbym bardzo podziękować wszystkim ludziom z wydawnictwa Sine Qua Non za zaangażowanie i profesjonalną współpracę przy powstawaniu książki. Dzięki!