Film pt. „Wszystko za życie” oczami licealisty

Film Wszystko za życie (Into the Wild) w reżyserii Seana Penna, to dwukrotnie nominowana do Oscara ekranizacja autentycznej historii Christophera McCandlessa. W rolę głównego bohatera wciela się Emilie Hirsch, który fenomenalnie oddaje bunt Amerykanina przeciwko zatraceniu podstawowych wartości we współczesnym świecie oraz ukazuje fascynację naturą, a przede wszystkim towarzyszącej jej wolności. Chris to młody chłopak, który pochodzi z bogatej rodziny, starającej się za wszelką cenę zatuszować nie najlepsze stosunki pomiędzy jej członkami. Sprzeciwia się życiu w obłudzie, pozorowanemu szczęściu, którego miarą jest majątek oraz dobra materialne. Wraz z ukończeniem Emory University postanawia opuścić dom i wyrusza w podróż na Alaskę.

Wyprawa przybiera charakter nie tylko oderwania się od świata telewizji i smartfonów, ale także pogoni za prawdziwym szczęściem, które zdaniem McCandlessa osiągnąć można wyłącznie wkraczając w dzikość przyrody. Świadczą o tym wypowiedziane przez niego słowa: „Jeśli przyjmiemy, że ludzkie życie ma być rządzone przez rozsądek, jego potencjał zostanie utracony”.  Niestety filozofia Chrisa okazuje się być dla niego zgubna. Pomimo początkowej radości, jaką dawała mu wolność na łonie natury, bohater umiera w skutek zatrucia  oraz z powodu braku wystarczającej ilości pożywienia.

Podczas podróży McCandless dochodzi do wielu, wydawałoby się prozaicznych wniosków, których ludzie pochłonięci pędem współczesnego świata bardzo często nie zauważają. Jednym z nich jest przewaga siły umysłu nad mocą fizyczną człowieka. Świadomość własnych możliwości i odpowiednie planowanie w celu osiągnięcia sukcesu. Innym, znaczenie poczucia bezpieczeństwa i ciepła domu rodzinnego w kształtowaniu osobowości dzieci. Złe relacje między rodzicami, kłamstwa, awantury odgrywają znaczącą rolę w budowaniu charakteru młodego człowieka. Utrudniają mu odnalezienie własnej tożsamości, grupy, z którą mógłby się identyfikować oraz poczuć akceptowanym. W późniejszym etapie życia stanowią niemałą przeszkodę we wkroczeniu w dorosłość. Do najważniejszej refleksji Chris dochodzi pod koniec swojego życia. W pamiętniku zapisuje: „Autentyczne szczęście możemy osiągnąć tylko wtedy, gdy się nim dzielimy z innymi” („Happiness only real when shared”). W odwrotnym przypadku wszystkie nasze uczucia pozostają wyłącznie w nas, kłębią się, kumulują, po czym gasną i bez śladu odchodzą w zapomnienie…

Dwaj laureaci Pokojowej Nagrody Nobla – arcybiskup Desmond Tutu i Tenzin Gjaco, XIV Dalajlama – to przywódcy odmiennych religii, a także bardzo dobrzy przyjaciele. Spotkali się oni w 2015 roku, aby przez pięć dni dyskutować o radości w świecie pełnym zła oraz bólu. Wspólnie utworzyli osiem filarów szczęścia, które podzielili na cztery należące do sfery umysłu (perspektywa, pokora, humor, akceptacja) i cztery pochodzące ze sfery uczuć (przebaczenie, wdzięczność, współczucie, szczodrość). Z ich dyskusji wynika, iż obie płaszczyzny muszą się uzupełniać. By osiągnąć pełnię radości, nie wystarczą wyłącznie własne przemyślenia i odpowiednia hierarchia wartości. Bycie dobrym i szczęśliwym człowiekiem, to nie tylko praca nad jednostką, lecz równoczesne budowanie oraz pielęgnacja relacji międzyludzkich. Bohater filmu Wszystko za życie zrozumiał tę mądrość, ale niestety zbyt późno… A jak wiemy – natura nie znosi próżni.

Mateusz Antczak (I klasa LO)