Dziennik [18 V 2018]

Prowadzę dziennik od dziesięciu lat. Spisuję w nim wiele ważnych i nieważnych faktów, myśli, wyobrażeń. Niektórzy nawet się nie spodziewają, że istnieją na moich stronach. Pomyślałem, że warto byłoby co jakiś czas rzucić na światło dzienne (lub jak woli Natalia Przybysz: światło nocne) część tych zapisków…

Ekscytujący dzień. Mury Akademii Techniczno-Humanistycznej drżały od heavy metal, a na koniec doszło do pojedynku „na rękę” z profesorem Sztobrynem. Pewien zarys na początek… W lutym bieżącego roku, w przypływie impulsu (jak to zawsze w moim przypadku) zgłosiłem się do organizatorów XIX Beskidzkiego Festiwalu Nauki i Sztuki. Zaakceptowali pomysł. Towarzystwo zacne, m.in. Jerzy Bralczyk, Pegaz Rożek, Irek Dudek i jeszcze kilku naukowo-artystycznych celebrytów. Przypisano mnie na piątek, więc zabrałem dziś moją klasę i wyruszyliśmy w kierunku ATH. Na starcie oprowadziłem uczniów po uczelni, wyjaśniając takie pojęcia jak: „katedra” (ażeby w przyszłości nie szukali gotyckich kształtów) czy „rektorat”. Czułem adrenalinkę, ale jednocześnie cieszyłem się, że mogę stanąć na miejscu moich wykładowców i podzielić się pomysłami. Temat: „W poszukiwaniu źródeł ciemnych potęg… E.T.A. Hoffmann „Piaskun” – Metallica „Enter Sandman”. Opowiadanie „Piaskun” chodzi za mną od czasów studiów, kiedy to prof. Gielata w fascynujący sposób interpretował jego fragmenty. Po latach postanowiłem poszerzyć odczytania o kontekst współczesny. Dołożyłem Metallicę. Wydaje mi się, że fajnie wyszło. Co miłe, na wykładzie pojawiła się moja była nauczycielka z grupą studentów. Po wystąpieniu mieliśmy wrócić do szkoły. Mieliśmy, ale… Kiedy zwijałem swoje materiały do torby, wszedł pan w garniturze, siwy. Wiek? Na oko po pięćdziesiątce. Przywitał się, przedstawił. Profesor Sławomir Sztobryn z Uniwersytetu Łódzkiego… Po sekundzie wyczułem pasję, odpowiednie podejście. No i temat wykładu ciekawy: „Zwierzęta wokół nas”. Postanowiłem, że zostajemy. I to była najlepsza decyzja! Profesor Sztobryn gonił ciekawostkę za ciekawostką, a my dowiedzieliśmy się niezwykłych faktów o szympansach, szczurach, myszach, żabach, wronach itd. Doskonałe wyważenie nauki i humoru. W pewnym momencie profesor przyznał, że posiada dużo siły („Wyciskam wodę z kamieni”), bo kiedyś grał w piłkę ręczną. Nie przepuściliśmy takiej okazji. Po zakończeniu wykładu namówiłem profesora na pojedynek „na rękę” z moim uczniem. „Tego jeszcze nie było” – powiedział z uśmiechem, zdjął marynarkę, podciągnął rękawy koszuli i zaprosił Dawida Olesia. Ten walczył dzielnie, ale nie wystarczyło. Wracamy na tarczy, ale z bagażem świetnych przeżyć.

Dziennik [18 V 2018]