Stul ogona „wierny” Tomaszu

Klimat jakby wyjęty wprost z postapokaliptycznego filmu. Koronawirus szybciutko wprowadził wręcz barokowy niepokój i uzmysłowił ludziom, że: „Ziemia to ziarnko – naprawdę nie więcej” (Cz. Miłosz, O maku). Zamknęli kina, muzea, przedszkola, uniwersytety, szkoły… Dwa dni temu zwołałem przewodniczących klas i zapowiedziałem, że w takiej sytuacji spada na nich odpowiedzialność, ponieważ w chwili rozpoczęcia pracy zdalnej stają się moimi asystentami, pośrednikami na linii: nauczyciel-uczniowie. Wczoraj rozpoczęliśmy realizację materiału z folderu, który roboczo zatytułowałem „Praca w czasie koronawirusa”. Hollywoodzka i zarazem smutna nazwa. No cóż, trzeba przetrwać kryzys, a ja muszę zaakceptować to, czego nigdy nie akceptuję, czyli… wypracowania pisemne w formie elektronicznej.

„Grzeszniku indyku / nadęty, przeklęty / Stul ogona, by zbawiona była dusza, ciała tusza / Stul ogona / Stul ogona / Stul ogona, stul… / Twa główka, makówka / nie boli w swej woli. / Śmierć macocha / Co grzech kocha / Z  kosy stali wałkiem wali. / Stul ogona”…

Tuż przed zawieszeniem nauki w szkole, omawiałem z uczniami teksty barokowe, w tym wiersz ks. Józefa Baki. Twórczość duchownego poznałem za sprawą projektu Tomasza Budzyńskiego: Budzy i Trupia Czaszka, uwagi Józefa Baki. Płyta została wydana z okazji dziesięciolecia Frondy,  której niegdyś (2009-2015) szefował niejaki Tomasz Terlikowski. Ów człek, doktor filozofii, niejednokrotnie podnosił mi ciśnienie, nie inaczej stało się teraz. Ale wszystko rozpoczęło się od pierwszego komunikatu biskupa Gądeckiego…

Jego Przenajświętsza, Przeniebiańska, Przenajznamienitsza Ekscelencja ogłosiła, że kościoły są szpitalami dla chorych dusz i w związku z tym nie należy ich zamykać, tylko zwiększać ilość mszy świętych. Motywacje misjonarzy w filmie Milczenie (reż. Martin Scorsese) jestem skłonny zrozumieć, natomiast w tym wypadku nic mi się nie zgadza… Ponadto, biskup mniema, iż najskuteczniejszymi lekami na koronawirusa mogą być suplikacje. Święty Boże, Święty Mocny!

Terlikowski, jak przystało na wiernego Tomasza, w krótkim wywiadzie dla portalu dorzeczy.pl, pochwalił poglądy Gądeckiego i dodał: „Ten list pokazuje, że polscy biskupi wierzą w realną obecność Chrystusa w Eucharystii w przeciwieństwie do swoich włoskich kolegów” ; „Rolą Kościoła jest dbałość o zbawienie duszy i życie wieczne, nie o życie doczesne”. Idąc tokiem rozumowania wiernego Tomasza, nie należy przejmować się wirusem; wystarczy bowiem podążyć na mszę, pozarażać się wzajemnie, a nawet skonać pod ołtarzem, wszak celem jest życie wieczne! Czy włoscy księża tego nie rozumieją i wystraszyli się widoku ludzi padających jak muchy pod murem szpitali? Niepotrzebnie, pisał przecież Baka w wierszu pt. Fiut: „Sami wiecie źle na świecie / Ej do nieba nam potrzeba”. Święty Boże, Święty Mocny! Słyszysz to i nie grzmisz?

Odniosłem wrażenie, iż rzecznik polskiego Episkopatu – ks. Paweł Rytel-Andrianik, podczas wygłaszania wczorajszego komunikatu zachowywał się jak Andrzej Gołota w starciu Lewisem. Być może tak „Mości Księże pieścidełka” (ks. Baka) namieszali mu w głowie, że ten nie wiedział już kogo tak naprawdę obejmuje niedzielna dyspensa, a kto zasługuje na ciężki grzech. Komunia z ręki? Oj, tu już wierny Tomasz nie do końca, ale jednak: „Akurat ja nie jestem zwolennikiem komunii świętej na rękę, ale też patrząc od strony czysto higienicznej dochodzi kolejna droga potencjalnego zagrożenia – obok ręki kapłana jest też nasza ręka”. Otóż wierny Panie Tomaszu, o moją rękę byłbym spokojny, natomiast o łapy niektórych kapłanów niekoniecznie.

Przejmująco zabrzmiały słowa Magdaleny Smoczyńskiej, córki Jerzego Turowicza – współzałożyciela Tygodnika Powszechnego, która po 70 latach postanowiła odejść z Kościoła. W wywiadzie dla „Wyborczej” wyznała: „Jestem kompletnie wytrącona z tego, czym żyłam przez ponad 70 lat, dosłownie siedzę na kupie gruzu. I mam straszny żal do tych złych ludzi, którzy mi to zrobili. Wierzę, że Chrystus był dobry, Jego przesłanie bardzo do mnie przemawia. To jest ktoś bardzo mi bliski. Ale czy wierzę, że jest Bogiem? W tej chwili nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć. Więc wierzę Jezusowi, ale tym, którzy podają się za Jego ziemskich pośredników, już nie – z tymi panami nie chcę mieć nic wspólnego”.

Wracam do niektórych „pośredników” reprezentujących średniowieczną mentalność (zaraza i zabobony). Biskup wskazał suplikacje. Mam inną propozycję… Panie Gądecki, Panie Terlikowski, a także Panie Ministrze Nauki i Szkolnictwa Wyższego! Z czystym sercem polecam Slayer, płyta God hates us all. Bardzo dobry album.

13 III 2020