Globalna ofensywa na salę e-sportową!

Tychy, hangary, kilka minut po siódmej rano… Palenisko tli się ostatnimi wyziewami nocy. Duchy jeszcze snują się po szkolnych kątach,  jakby nie wiedząc, że za chwilę dojdzie do wojny totalnej, a właściwie do globalnej ofensywy na salę e-sportową, gdzie terroryści i antyterroryści utoną w zażartej walce o zwycięstwo, o byt, o przetrwanie. Tylko najmocniejsi pozostaną w lidze, by stać się legendami jeszcze za życia. Tutaj nie ma litości. Nikt jeńców nie bierze.  Nawet w polu karnym wojenna siła wbija do parkietu, nie szczędząc ani nóg, ani tym bardziej grzbietu.

To literackie ujęcie dzieła, które przygotowała klasa na Szkolny Konkurs Filmowy. Mnie, jako wychowawcy, wypada jedynie pogratulować podopiecznym wytrwałości na drodze od pomysłu do realizacji. Chłopcy umiejętnie ukazali swoje pasje, odwołując się do takich gier jak: „Hearthstone”, „Counter-Strike: Global Offensive”, „League of Legends”, a nawet wyszli z propozycją nowej wersji FIFY! Uczniowie zainwestowali w sprzęt, w kostiumy, poświęcili się sprawie (Oskar, idź się wreszcie wyspać!) i myślę, że przy okazji doskonale się zabawili.

Marzyłbym, żeby w tej przygodzie e-sportowej zapamiętali przede wszystkim puentę filmu: „Życie to gry, ale niektóre ich elementy mogłyby przestać być życiem”.

Zachęcam do oglądania: tutaj!

luty/marzec 2020