Dziennik [10 IV 2020]

10 IV 2020 / Piątek, ciekawy czas do kolejnych refleksji. Wygrzebałem z domowej biblioteki książkę pt. Jezus z Nazaretu. Od wjazdu do Jerozolimy do zmartwychwstania autorstwa Josepha Ratzingera. Spisałem przy okazji fragmenty innych tekstów…

A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: „Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: „Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć”. [Nowy Testament, Ewangelia św. Łukasza];

„Wszyscy malarze malują Chrystusa zawsze na podstawie ewangelicznych przypowieści; ja namalowałbym inaczej: w samotności – przecież uczniowie zostawiali go czasami samego. Zostawiłbym z nim tylko jedno małe dziecko. Dziecko bawi się obok niego; może przed chwilą coś mu opowiadało swoim dziecięcym językiem, Chrystus go słuchał, ale teraz się zamyślił; mimowolnie zapomniał zdjąć dłoń z jasnej główki dziecka. Patrzy w dal, na horyzont; w jego wzroku tai się myśl, wielka, ogromna jak cały świat; twarz ma smutną. Dziecko umilkło, oparło się łokciami o jego kolana i , wsparłszy policzek na rączce, podniosło główkę i uważnie się w niego wpatrzyło, zamyślając się tak, jak nieraz zamyślają się dzieci. Słońce zachodzi…” [F. Dostojewski, „Idiota”];

Judasz: „Za wiele Jezu mój dla tłumu znaczysz już / I tłum dorobek piękny Twój / Obróci w proch i kurz / Jezu, biorą obrót zły sprawy twe / Jezu, Jezu, przyznać musisz to, że… / Byłem zawsze prawą ręką Twą / Więc słuchaj mnie / Tłum rozpaliłeś pieśnią swą / Mesjasza w Tobie widzieć chcą / I zniszczą, wiedząc, że mylili się… / Na początku każdy z nas, kto Cię znał / Nie myślał Bóg, za człowieka Cię miał / I choć nadal podziwia Ciebie każda z myśli mych… / Tłum przeinacza słowa Twe / I ludzie srogo skrzywdzą Cię / Gdy pomyślą, żeś okłamał ich / Nazarecie kochany, syn Twój wielkim nieznanym / Raczej winien pozostać przez cały czas / Tak, jak ojciec heblować / Stołki, skrzynie dębowe / Cichym cieślą być sobie – nie trwożyć nas… / Jezu, o współbraciach nie myślisz znać / Nie wiesz, że musimy miejsce swe znać / W jarzmie jęczy kraj / Nadzieję wszelką spowił gęsty mrok / Ten tłum przeraża mnie co świt, poszliśmy za daleko zbyt / I zniszczą nas, gdy damy jeszcze krok, chociaż krok… / Słuchaj Jezu, to nie może tak być / Ja chcę przetrwać, inni także chcą żyć / A tymczasem nasze szanse kurczą się co dnia / O Twoim niebie myśli dziś / O, ślepy tłum, a moją myśl / O tym wszystkim smak piołunu ma / Gorzki smak, gorzki smak…” [T. Rice, A.L. Webber, „Jesus Christ Superstar”, tłum. W. Młynarski].