Na Grodzkiej w Krakowie odgrzebałem piękne wydanie…

Włóczyłem się po krakowskich ulicach, wszedłem z ciekawości do muzycznego przy ulicy Grodzkiej. Szef – gaduła niesamowita, handlowiec z krwi i kości. Ale bez natarczywości… Nie podniecam się zbytnio gadżetami, koszulkami. Swoją uwagę kieruję głównie na płyty. Z wystawy głównej poprosiłem o „epkę” Entombed. Kątem oka zauważyłem pozostawiony na dole karton, a w nim grzbiety pudełek. Spoglądam uważnie… Wyraźniej. Nie wierzę! Jesus Christ Superstar w szwedzkiej wersji! Uwielbiam ten musical…  Pisałem już o tym w felietonie pt. Ostatni raz w spowiedzi świętej byłem… Uważam dzieło Rice’a i Webbera za ponadczasowe i pochłaniam go w każdej postaci. Soundtrack, teatr, koncert (jak ten z Piekarczykiem i Krucińskim na stadionie w Poznaniu z okazji 1050-lecia chrztu Polski), po angielsku, po szwedzku, po polsku… Nie gra roli. … Czytaj dalej Na Grodzkiej w Krakowie odgrzebałem piękne wydanie…

Pilcha kibicowskie wspomnienie o Holoubku

„Byłem też kiedyś na Polonii. Nawiasem mówiąc, Polonia Warszawa miała podobne losy jak Cracovia – zawsze gorsza, zawsze bez pieniędzy, nieliczni kibice, trwanie w kulcie, że kiedyś było się mistrzem. i kiedyś weszli do pierwszej ligi, chyba pierwszy raz po kilkudziesięciu latach, chyba pierwszy raz po dziesięciu latach, był mecz Cracovia-Polonia. Dostałem zaproszenie do loży VIP-ów – ma to swoją dobrą i złą stronę. Złą, bo nie bratasz się z normalnymi kibicami, dobrą, bo miałem obok siebie Gustawa Holoubka. Po przeciwnej stronie natomiast Stefana Friedmanna. Friedmann gadał cały czas, Holoubek nie odezwał się przez cały mecz, raz tylko poderwał się i ryknął: „A bramkarz stoi jak chuj!”. Zawsze nie ma nigdy. Jerzy Pilch w rozmowach z Eweliną Pioetrowiak, Kraków 2016, s. … Czytaj dalej Pilcha kibicowskie wspomnienie o Holoubku

Kilka wypisów z myśli nieuczesanych Leca

„Istnieje idealny świat kłamstwa, gdzie wszystko jest prawdziwe” „Gdyby zwierzę zabiło z premedytacją, byłby to ludzki odruch” „I złodzieje chodzą czasem w aureoli. Wcale nie kradzionej” „Ile masek musi nałożyć człowiek, by nie odczuć uderzenia w twarz” „Można się zapluć nie otwierając ust” S.J.Lec