Mariusz Urbanek – „Broniewski. Miłość, wódka, polityka”

Broniewskiego z czasów szkolnych pamiętam mało. W głowie został mi tylko nieśmiertelny fragment: „Kiedy przyjdą podpalić dom/ ten w którym mieszkasz – Polskę…”. Jednak od pewnego czasu chodziła mi po głowie myśl, aby bliżej poznać życie poety i tak sięgnąłem po biografię Broniewskiego popełnioną przez Mariusza Urbanka. Wiem, że najbardziej liczy się książki treść, ale przyznam, iż okładka i tytuł zrobiły „swoje”. Są one adekwatne do życia Władysława Broniewskiego, który był bardzo kochliwy (choć prawdziwą miłością obdarzył tylko jedną kobietę, mianowicie Marię Zarębińską, ale o tym później); który pił alkohol litrami; który był komunistą, stąd czerwona barwa na okładce. Opisuję zazwyczaj te książki, które warto przeczytać. W tym przypadku jest podobnie. 404 strony, a na nich mnóstwo anegdot, opowieści, wzlotów … Czytaj dalej Mariusz Urbanek – „Broniewski. Miłość, wódka, polityka”

Ks. Adam Boniecki – „Lepiej palić fajkę niż czarownice”

„Człowiek pewny swojej wiary nie będzie węszył jej prześladowań. I odwrotnie. To niepewność własnych przekonań budzi agresję obronną u wszystkich stworzeń, które atakują, nie widząc innego ratunku”. To tylko początek książki Lepiej palić fajkę niż czrownice. Książki, na którą składają się czterdzieści dwa felietony ks. Adama Bonieckiego. Człowieka, którego niezwykle cenię za erudycję, sposób bycia, pewność przekonań i spokój ducha. Ten spokój zachował nawet u Moniki Olejnik, a to nie jest proste. W programie Kropka nad i ksiądz został prowokacyjnie zapytany przez dziennikarkę o krzyż, a dokładnie: „Czy krzyż powinien wisieć w sejmie? Tak czy nie?”. Boniecki westchnął, popatrzył na nią swoim niepowtarzalnym wzrokiem i odpowiedział: „Obie odpowiedzi są prawidłowe…”. To zdanie jest potwierdzeniem zacytowanych na początku tej recenzji słów. … Czytaj dalej Ks. Adam Boniecki – „Lepiej palić fajkę niż czarownice”

Eliza Orzeszkowa – „Cham”

Gdy uczniowie słyszą o Orzeszkowej zaczynają ziewać, bo przypominają im się rozwlekłe opisy przyrody w narzuconej kiedyś przez ministerstwo książce pt. Nad Niemnem. Gdybym wyszedł na ulicę i poprosił spotkanych ludzi o wymienienie choćby jednego tytułu książki Elizy Orzeszkowej, to właśnie Nad Niemnem położyłoby na łopatki inne dzieła tej świetnej pisarki. Dla większości ludzi Orzeszkowa = Nad Niemnem. Niestety… A oprócz tej książki pisarka stworzyła m.in. Niziny, Anastazję, Dziurdziów, no i tę, którą rozpoczęła pisać po nieprzespanej i zapłakanej nocy (po przeżyciu nieodwzajemnionego uczucia do Stanisława Nahorskiego) 1887 roku, a nazwanej prosto i dobitnie: Cham. Fabuła tej powieści także jest prosta, pospolita, życiowa… Bo z życia wzięta. Za genezę utworu uważa się historię miłości dwójki ludzi z miejscowości nieopodal Grodna. … Czytaj dalej Eliza Orzeszkowa – „Cham”