To nie tylko 90 minut

1. Spotkaliśmy się wszyscy o siódmej rano na uroczym dworcu w Katowicach. Czekała nas długa podróż, gdyż mecz graliśmy w Szczecinie z bardzo atrakcyjnym rywalem, Pogonią Szczecin. Odjazd pociągu zaplanowany był na 7:43, ale oczywiście zgodnie z realiami PKP wyruszyliśmy pół godziny później. Zajęliśmy trzy przedziały. 18 zawodników plus kadra szkoleniowa i medyczna. Komfort nie do pozazdroszczenia. Gdy szyny zaskrzypiały pod naciskiem mocno już zmęczonych długowiecznością wagonów, koledzy zajęli się oczywiście pokerem, bardzo popularną grą podczas wyjazdów na mecze. Nie tracę czasu na androny i zatapiam się w lekturze. Jest ciekawa, bo dotyczy życia i twórczości Tadeusza Nalepy. Po dwóch godzinach, lekko znużony monotonnym oddechem pociągu, spoglądam przez okno. Podziwiam krajobraz kolejnych miejscowości, na przemian domy, na przemian drzewa, po … Czytaj dalej To nie tylko 90 minut