„Nie dostałeś? Widziałem cię na liście adresatów” – wyznał, nie kryjąc zaskoczenia, Tomek Wójcik, pracownik wydawnictwa SQN, którego przypadkiem spotkałem w krakowskim klubie Studio, tuż przed koncertem TSA. Co prawda wałęsała mi się po skrzynce mailowej informacja, że powinienem zerknąć do siedziby Poczty Polskiej, by odebrać tajemniczą paczkę. Tajemniczą, bom nic przecież nie kupował, ani...
Poniżej moja pierwsza rozmowa z Romanem Kostrzewskim, która odbyła się 19 kwietnia 2013 roku kilka godzin przed koncertem Kat&RK w krakowskiej Rotundzie w ramach trasy “33 URODZINY”. Wywiad stał się aneksem do pracy licencjackiej pt. “Tadeusz Miciński a Roman Kostrzewski – ujęcie komparatystyczne”, a także początkiem pięknej przygody, której wówczas nie śmiałem przewidzieć… Publikuję w...
4 czerwca 1989 r. Wolny naród musi być. Trzy miesiące później wbiłem na świat.4 czerwca 2023 r. Wolny naród musi być. Wyssałem to z mlekiem matki. ***** *** Nie przyjechałem do Warszawy jako zwolennik Tuska czy Trzaskowskiego. Zachowuję dystans, ale jeśli muszę wybierać, to Jestem dziś w Warszawie z moim ojcem i dziadkiem. Jestem z...
David Vincent w swojej autobiografii trafnie stwierdził, że „przemieszczanie się z miejsca na miejsce, a zatem również podróż, ma zbawienne skutki dla umysłu i duszy. Kiedy twój rząd cię zdradza, a twoi bogowie cię okłamują, dlaczego nie połączyć się z naturą” Dodałbym: i sztuką. Czytamy, słuchamy, oglądamy – w jakiś sposób wizualizujemy sobie te światy...
28 I 2021 / List zwykłego belfra do szarego posła. Podszedłem dziś pod biuro Przemysława Drabka i – zamiast ośmiu gwiazdek – zapaliłem osiem świeczek. W prezencie pozostawiłem również list z fragmentem kazania. Czy to coś znaczy? Tak! Nie może bowiem walczyć tylko Warszawa, Kraków, Poznań, Gdańsk itd. Zło należy wskazywać palcem przede wszystkim w...
24 X 2020 – „Źle się dzieje w państwie duńskim” Wczoraj przed zajęciami podeszła do mnie młodzież i zapytała: „Proszę pana, możemy sobie zrobić zdjęcie? Nie wiadomo, kiedy znów się spotkamy”. I jak tak teraz spoglądam na tę fotografię, dostrzegam istotne elementy. Jeden z uczniów zsunął maskę. Pokazuje podręcznik do języka polskiego. Nie wiem, czy był...
„Byłem też kiedyś na Polonii. Nawiasem mówiąc, Polonia Warszawa miała podobne losy jak Cracovia – zawsze gorsza, zawsze bez pieniędzy, nieliczni kibice, trwanie w kulcie, że kiedyś było się mistrzem. I kiedyś weszli do pierwszej ligi, chyba pierwszy raz po kilkudziesięciu latach, chyba pierwszy raz po dziesięciu latach, był mecz Cracovia-Polonia. Dostałem zaproszenie do loży...
We wrześniu na jednej ze ścian w sali szkolnej, gdzie prowadzę zajęcia z języka polskiego, zamieściłem plakat zespołu Kult promujący koncert w katowickim Spodku w ramach „trasy pomarańczowej” 2019. Przedstawia on przepołowioną mapę Polski ze wściekłymi, napierającymi na siebie psami, które oddziela napis: KULT. Jeszcze taki plakat może wisieć w polskiej szkole, ale skoro depcze...
2 VIII 2018 – „Wylot do Szwecji. Rankiem targały mną dziwne uczucia Szczególnie wtedy, gdy przemierzałem tę krótką drogę spod bloku do parkingu. Trzy wielkie walizki, dwie mniejsze. Na lotnisko w Balicach odwiózł nas Krzychu z moim chrześniakiem – Miłoszem. Mieliśmy kilkukilogramowy nadbagaż, ale udało mi się skutecznie zbajerować pracownicę, więc ruszamy. W Sztokholmie niespodzianka. Rodzina...
„Istnieje idealny świat kłamstwa, gdzie wszystko jest prawdziwe”; „Gdyby zwierzę zabiło z premedytacją, byłby to ludzki odruch”; „I złodzieje chodzą czasem w aureoli. Wcale nie kradzionej”; „Ile masek musi nałożyć człowiek, by nie odczuć uderzenia w twarz”; „Można się zapluć nie otwierając ust”...
Pijaństwo polskie Przygotowuję się do egzaminu z historii literatury. Właśnie jestem przy tekście prof. Tadeusza Sinki, który opracował Pieśni Kochanowskiego (wyd. BN). Niezwykle rozbawił mnie znakomity opis życia towarzyskiego na dworze króla Zygmunta Augusta: „Kasper Zebrzydowski przewodził w gronie złotej młodzieży i kobiet złej sławy, a kiedy raz przeciągnął nocną hulankę do świtu i rzeźwił...
O sztuce: „Oto dlaczego kocham sztukę. Tam przynajmniej wszystko jest wolnością, w tym świecie fikcji. Jest się spełnionym, robi się wszystko, jest się jednocześnie królem i ludem, aktywnym i pasywnym, ofiarą i kapłanem. Żadnych ograniczeń: ludzkość jest dla ciebie pajacem na sznurku, któremu każesz skakać po skończeniu zdania, jak kuglarz każe mu to robić na...
„W ogóle w słowiańskiej mitologii nie ma w co wierzyć, to jest niebywale wręcz, powiem wam szczerze i ze smutkiem, rozczarowująca mitologia. Mitologia zbieraczy jagód i rybaków, wierzenia rolników i hodowców świń, żadnej porządnej kosmogonii czy teogonii. Wszystko, co się zachowało, jest rzekome, a tak naprawdę dziadowskie, i tylko obnaża nędzę duchową i mierną wyobraźnię...
